Zemsta jest słodka
w PRZYPADKU jednej z najprostszych gier o dobro wspólne grupę tworzy czterech graczy. Prowadzący eksperyment wręcza im po 20 dolarów, po czym każdy uczestnik decyduje, niezależnie od pozostałych, jaką część tej kwoty wpłaci do wspólnej puli. Następnie prowadzący podwaja pulę i równo rozdziela jej zawartość między wszystkich uczestników. Jeżeli wszyscy wpłacą po 20 dolarów, każdy z graczy podwoi swój kapitał. Współpraca przynosi więc wysoką nagrodę. Ale pokusa, by zatrzymać dla siebie składkę, jest silna. Samolubny gracz nie powinien niczego wpłacić do puli, gdyż z każdego zainwestowanego dolara wraca do niego tylko 50 centów. (Wpłata jest podwajana, ale następnie zostaje równo rozdzielona między czterech graczy.) Prowadzący eksperyment upewnia się, że grający dobrze to rozumieją, prosząc ich o policzenie, ile zostanie na końcu każdemu z nich, jeżeli, powiedzmy, Alicja wpłaci 10 dolarów, Robert i Karolina po 5, a Daniel nie wpłaci nic. Dopiero po takim przygotowaniu następuje faktyczna rozgrywka. Gdyby każdy stosował egoistyczną racjonalną strategię, jak to przewiduje ekonomia, nie zainwestowano by ani centa i nikt nie zwiększyłby swego stanu posiadania ponad wyjściowe 20 dolarów.
